Katecheza

Czym się różni łapówkarstwo od dowodów wdzięczności?

Czym jest łapówkarstwo? Jest uzależnieniem wykonania jakieś usługi od dodatkowego daru, otrzymanego od człowieka, któremu świadczy się usługę. Wymuszenie na bliźnim dania łapówki właściwie niewiele się różni od rozboju. Tak jest np. gdy urzędnik żąda jej za wydanie korzystnej dla petenta decyzji, czy lekarz za podjęcie właściwego leczenia.

Czasem biorący tłumaczą się, że była to niepotrzebna inicjatywa dającego, od którego trudno było się opędzić. Z racji wykonywanego zawodu ten, kto świadczy usługę, otrzymuje zapłatę i w imię sprawiedliwości w ramach tej zapłaty powinien usługę wykonać dobrze. Uzależnienie wykonania usług obowiązkowych od dodatkowego daru jest nieuczciwe i pociąga za sobą naruszenie przykazania siódmego „Nie kradnij”

Przy czym trzeba jasno rozróżnić między łapówką, a gestem wdzięczności. Różnica polega na tym, że łapówka poprzedza usługę i w zależności od niej ktoś ją spełnia. Natomiast gest wdzięczności jest zawsze darem już po wykonaniu usługi. Chrześcijanin może i powinien okazywać wdzięczność i może również sam przyjąć gest wdzięczności za własne usługi. Należy jednak przy tym być ostrożnym i dbać o to, aby zbyt wielki dar wdzięczności nie krępował naszej wolności. Często wielu ludzi zabezpiecza się na przyszłość, ofiarowując w formie daru wdzięczności coś bardzo cennego. Takie postępowanie nie jest już uczciwe, ponieważ nie chodzi o samą wdzięczność, ale o własne przyszłe korzyści.

W Piśmie Świętym znajdziemy sporo fragmentów na temat przekupstwa czy korupcji. Psalm 15 mówi: „Kto będzie przebywał w Twym przybytku, Panie, kto zamieszka na Twojej świętej górze? […] ten kto nie daje swoich pieniędzy na lichwę i nie da się przekupić przeciw niewinnemu”; Księga Wyjścia poucza nas: (23,8): „Nie będziesz przyjmował podarków, ponieważ podarki zaślepiają dobrze widzących i są zgubą spraw słusznych”. W powyższym fragmencie Księgi Wyjścia jest mowa o nieuczciwych podarunkach, mających wpłynąć na sprawy sądowe. Prezenty same w sobie są miłym gestem i chyba każdy lubi je otrzymywać. Natomiast prezenty czy prowizje w relacjach zawodowych wymagają ostrożności.

Podarunek może być dowodem wdzięczności, np. dla lekarza za przeprowadzenie trudnej operacji dziecka, ale już prezent wręczony przed operacją i w ukryciu budzi zastrzeżenia. Studenci wręczający drobny prezent promotorowi po odebraniu pracy magisterskiej robią coś innego niż studenci, którzy przychodzą z ekskluzywną bombonierką, żeby nie było kolokwium. Ofiarowywanie komuś pieniędzy (poza sytuacjami prywatnymi) z reguły bywa podejrzane. Natomiast podarunki w innej formie mogą być uczciwe lub nie. W pewnych zawodach istnieje zupełny zakaz ich przyjmowania i tutaj sprawa jest jasna. Jeśli jest to drobiazg, rzecz małej wartości, również nie ma problemu. Natomiast w innych przypadkach, warto sprawdzić, czy:

– prezent jest przekazywany jawnie;
– czy nie ma w nim ukrytego celu, np. zyskania przychylności;
– czy daje się prezent po to, by ktoś po prostu wykonał swoje obowiązki, które i tak powinien wykonać