Katecheza

Jak należy rozumieć prośbę „przyjdź Królestwo Twoje”?

Kolejna prośba jaka zanosimy w Modlitwie Pańskiej to słowa „przyjdź Królestwo Twoje”. Prosimy, aby Królestwo Boże, które pojawiło się na świecie w momencie przyjścia Jezusa Chrystusa, przyszło do nas także dziś, tu i teraz. Zastanówmy się jak należy rozumieć słowa tej prośby? O co tak naprawdę prosimy, gdy w czasie modlitwy wypowiadamy słowa: „Przyjdź Królestwo Twoje”?

W tej prośbie przede wszystkim uznajemy pierwszeństwo Pana Boga. Modlimy się, aby przyszło Jego Królestwo – nie nasze. Co to znaczy? Człowiek wypowiadając te słowa uznaje, że priorytetem w jego życiu staje się „panowanie Boga” – wola Boża staje się kryterium życia człowieka. Człowiek przyznaje Bogu rację i u Niego szuka wzoru życia, postępowania. To panowanie Boga wyraża się w tym, że człowiek zgodzi się na to, aby On sam był Panem w sercu człowieka. Bogu nie chodzi o tłumy, o wielkie uroczystości na Jego cześć, ale o bardzo osobistą i autentyczną relację: człowiek – Bóg.

Ktoś może się zastanawiać: Jak to jest z tą prośbą? Miliony ludzi na całym świecie wypowiadają te słowa kilka razy dziennie. Dlaczego więc w świecie ciągle jest tak wiele grzechu, cierpienia, braku przebaczenia? Papież Franciszek pokazuje, że odpowiedzi trzeba szukać w sercu każdego człowieka, który nadal ma serce zamknięte na Boga, na prawo Jego miłości, który ciągle jest panem sam dla siebie. Dlatego tym bardziej powinniśmy z wiarą i ufnością wołać: „Potrzebujemy Ciebie, Jezu; potrzebujemy, abyś wszędzie i na zawsze był Panem pośród nas”.

Kolejnym „problemem” dla nas w zrozumieniu tej prośby może być bardzo powolny proces wzrostu Królestwa Bożego w świecie. Odpowiedzi należy szukać w Ewangelii. Jezus, mówiąc o Królestwie Bożym, porównuje je do ziarnka gorczycy. Jest ono najmniejsze, niemal niewidoczne, jednak gdy wyrośnie, staje się wielkim drzewem, schronieniem dla wielu stworzeń (Mt 13,31-32). To Królestwo „nie działa” w kategoriach czysto ludzkich, którymi tak często jest natychmiastowość i wielki rozgłos. Ono wzrasta w wielkiej cichości i pokorze: w sercu człowieka, który stara się słuchać Boga; w rodzinach, które dążą do świętości; w miejscach pracy, gdzie człowiek jest ważniejszy niż efekt i wyrobiona norma; we wspólnotach parafialnych, które razem tworzą grupę uczniów Jezusa. To jest mentalność Bożego Królestwa, które jest obecne pośród nas, niewidoczne, bardzo małe, ale ciągle wzrasta.